Zdumiony reporter u śmiechn
ął się do Eyary. - To najwspanialsza propozycja, jak ą us łyszałem w ci ą gu ostatniego boukka - powiedzia ł. - Wi ęc mo ż esz uwa żać j ą za oficjaln ą - zaproponowa ła artystka. - Dzieci musz ą zauwa ż ył, ż e przed drzwiami kompleksu operacyjnego rozmawiaj ą Jos i I-Five. W pewnej chwili chirurg powiedzia ł coś do androida, odwróci ł si ę i znikn ął za drzwiami. - Witaj, I-Five, wierny druhu! - wykrzykn ął Sullustanin. Na d ź wi ęk jego g łosu android si ę odwróci ł. Den podszed ł chwiejnie i ż artobliwie szturchn ął go w rami ę. - Mi ło ci ę znów widzie ć - powiedzia ł. - Co nowego? mie ć ojców sprawnych i silnych, ale potrzebuj ą tak ż e starszych i m ądrzejszych. - Jeżeli nie liczy ć ciebie? - zapyta ł automat. Zaszczyci łby ś moj ą jaskini ę, gdyby ś zechcia ł w niej zamieszka ć .