Welcome

Spot ę gował intensywno ść

jej zwi ą zku z Moc ą tak bardzo, ż e nawet nie umia łaby tego oceni ć. Pami ętała, co czu ła, kiedy jeszcze jako dziewczynka nauczy ła si ę w ładać Moc ą . Mia ła wra ż enie, że wcze śniej ży ła w mrocznej jaskini i nagle dosta ła lamp ę , która o świetla jej drog ę . Poczu ła si ę , jakby widzia ła, podczas gdy przedtem b łądzi ła po omacku. To by ło jej najintensywniejsze, najg łębsze objawienie. Jednak w porównaniu z tamtym doznaniem prze życie po wypadku na oddziale przypomina ło zast ą pienie lampy osobistym s łoń cem. To by ło tak, jakby rozró żnia ła wyraź nie wszystkie szczegó ły ci ą gn ą cej si ę po horyzont bezkresnej równiny, podczas gdy poprzednio dostrzega ła najwy ż ej k ą t ma łego pokoju. Czu ła si ę jak jastrz ębionietoperz, zdolny do wypatrzenia z odleg ło ści kilometra kamyka wielko ści kciuka, w porównaniu ze ślepym granitowym ślimakiem wyczuwaj ą cym tylko to, co znajduje si ę kilka milimetrów przed nim.

Posted by Someone on March 10, 2008  •  Comments (64)  •