Gdyby ś wiedzia
ł, mo ż e móg łby ś na to coś poradzi ć . W najgorszym przypadku zorientowa łby ś si ę w czym problem. Vondar si ę zamy śli ł. - Na razie nie zdo łałem jej nak łoni ć do żadnych zwierze ń - przyzna ł w koń cu. - Wi ęc nie masz praktycznie ż adnych informacji, ż eby pokusi ć si ę o jakie ś przypuszczenia - podsumowa ł empata. - Powiniene ś postara ć si ę dowiedzie ć czego ś wi ę cej. Kto wie, mo ż e to nic powa żnego... na przyk ład kwestia urazu z czasów dzieci ń stwa, który wyzwoli ł stare wspomnienia. Dopóki jednak nie zbierzesz wi ę cej informacji, pozostaj ą ci tylko spekulacje... - Zawiesi ł głos, jakby chcia ł podkre śli ć wagtę ostatecznego wniosku. - A takie spekulacje nic ci nie pomog ą . Jos kiwn ął g łową . Klo mia ł racj ę. Powinien porozmawia ć z Tolk i dowiedzie ć si ę , topniej ą cego, zabarwionego przez zarodniki śniegu.