Welcome

- Mo ż

e w jej przesz ło ści kryje si ę coś, czego ci nie wyjawi ła. - Chyba nie podoba mi si ę kierunek, w jakim zmierza ta rozmowa - oburzy ł si ę Jos. Empata uniós ł rę kę przepraszaj ą cym gestem. - Nie chcia łem zniewa ż yć Tolk - zastrzeg ł pospiesznie. - Wspomnia łem o tym tylko dlatego, że, jak sam twierdzisz, nie istnieje ż aden rozs ą dny powód, dla którego powinna by ć bardziej zdenerwowana po eksplozji na pok ładzie MedStara ni ż po tym wszystkim, co ogl ąda codziennie w naszej bazie. Uwa ż am wi ę c, ż e w gr ę mo ż e wchodzi ć coś innego. Jos spojrza ł na niego i zamruga ł. W po łowie drogi, kiedy zmagaj ą c si ę z zimnem, przecina ł niezabudowan ą przestrze ń zwan ą Czworobokiem, us łysza ł odg łos podobny do huku pioruna i stan ął jak wryty. Co u licha? - pomy śla ł.

Posted by Someone on March 10, 2008  •  Comments (64)  •